PUNK FORUM
Forum Punkowe

Polityka - Latarnik Wyborczy

Zigi - Pią 18 Cze, 2010

w ostatniej turze to jak dla mnie będzie wybór między radzieckim szpiegiem a małym narodowym socjalistą
Biały - Sob 19 Cze, 2010

żaden tam wybór. Wygra jeden liberał czy drugi, to skutek będzie taki, że w końcu się dogadają, zmienią konstytucję i na końcu wypchną innych poza parlament i będą mogli wtedy w świętym spokoju toczyć swoje spory, jak np. w USA. A dogadają się, bo Kaczor już mięknie i nie trąbi już tak o "solidarnej RP", raczej skłania się do "solidaryzmu", równającego się nie rozdrapywaniu podziałów ekonomicznych. Zobaczycie, jeszcze się dogadają, bo wcale tak się nie różnią. A co do Komora to śmiech wzbudza jego udawanie, że PO nie chce prywatyzować szpitali czy płatnych studiów ;)
michał ze wsi 2 - Sob 19 Cze, 2010

nazik napisał/a:
Biały napisał/a:
żaden tam wybór.


Dlatego na nich nie zagłosuję, proste.


Dlatego losowanie w maszynie losującej byłoby najbardziej sprawiedliwe.
Z dwóch złych lepszego nie wybierzesz,bo i tak będzie syf.Lepiej nie głosować w takiej sytuacji wcale :!:

gooy - Sob 19 Cze, 2010

coz jak dla mnie w aktualnym ustroju uczestniczenie w wyborach daje mandat do pozniejszego narzekania. a jak sie ma taka sytuacje jak przedstawiona powyzej to nalezy isc na wybory i oddac pusty glos.

albo cie to obchodzi i narzekasz
albo cie to nie obchodzi i zamknij ryj
proste

Biały - Nie 20 Cze, 2010

Guj, jest jeszcze taka ewentualność, że cię obchodzi i świadomie nie idziesz na wybory. Dlatego będę bronił prawa do narzekania, tych którzy nie poszli/nie pójdą do wyborów. Ludzie są zwyczajnie zniechęceni, kiedy widzą co się dzieje i że tak na prawdę, to na niewiele rzeczy mają wpływ. Mijają wybory, nowi ludzie wchodzą na kadencję i mogą mieć w dupie całkiem to, o czym mówili. Można by komuś wytknąć "zamknij się, bo sam sobie wybierałeś takiego kandydata". Ale to też błędne, bo kandydat mógł mieć nawet najbardziej zajebisty program, ale go po prostu nie realizuje. Generalnie to nasz wpływ na cokolwiek jest dość iluzoryczny :faja:
Jako przykład dam np. edukację. Zajebista większość studentów jest przeciwko płatnym studiom. Czy to jest brane w jakikolwiek sposób pod uwagę? - Nie.

PepsiPL - Nie 20 Cze, 2010

"Nowe obietnice, stare poczynania! Jutro ma być lepiej, każdy umie gadać!" Fak jee :faja:
mqrcin - Nie 20 Cze, 2010

Biały napisał/a:
jest jeszcze taka ewentualność, że cię obchodzi i świadomie nie idziesz na wybory
=
gooy napisał/a:
isc na wybory i oddac pusty glos
to tylko krotki spacer do lokalu wyborczego i narzekasz do woli
ameb-x - Nie 20 Cze, 2010

wybory bojkotuje, ale wyszedł mi napieralski
Biały - Nie 20 Cze, 2010

mqrcin napisał/a:
Biały napisał/a:
jest jeszcze taka ewentualność, że cię obchodzi i świadomie nie idziesz na wybory
=
gooy napisał/a:
isc na wybory i oddac pusty glos
to tylko krotki spacer do lokalu wyborczego i narzekasz do woli

Jeśli nie chcesz w ogóle legitymizować wyborów swoim w nich udziałem, to zwyczajnie sobie ten spacer podarujesz.

mqrcin - Nie 20 Cze, 2010

Cytat:
Jeśli nie chcesz w ogóle legitymizować wyborów swoim w nich udziałem
nie powinienes sie wypowiadac na temat ich wynikow i nastepstw
zyjemy w ustroju w jakim zyjemy i przewiduje on wybory czy sie z tym zgadzamy czy nie bedziemy zyc w tym ustroju wiec powinnismy chociaz korzystac z naszych w nim praw bo obowiazki sam wyegzekwuje

gooy - Nie 20 Cze, 2010

Biały napisał/a:
Ale to też błędne, bo kandydat mógł mieć nawet najbardziej zajebisty program, ale go po prostu nie realizuje. Generalnie to nasz wpływ na cokolwiek jest dość iluzoryczny :faja:

to troche bajkowe podejscie. zwykle to sie sprowadza sie to do tego, ze jest jakis kandytat z ekstremalnie mi nie odpowiadajacym programem i jest szansa, ze te swoje chore wizje zacznie realizowac. w takim wypadku dziala zasada wrog mojego wroga jest moim kandydatem :P

jesli nie chodzisz na wybory to znaczy, ze nie odpowiada Ci nasz piekny ustroj, a to jacy sa kandydaci to przeciez wszystko jedno, skoro demokracja jest do dupy.

Biały - Nie 20 Cze, 2010

mqrcin napisał/a:
Cytat:
Jeśli nie chcesz w ogóle legitymizować wyborów swoim w nich udziałem
nie powinienes sie wypowiadac na temat ich wynikow i nastepstw
zyjemy w ustroju w jakim zyjemy i przewiduje on wybory czy sie z tym zgadzamy czy nie bedziemy zyc w tym ustroju wiec powinnismy chociaz korzystac z naszych w nim praw bo obowiazki sam wyegzekwuje


Gdyby wszyscy mieli takie pojęcie, to żylibyśmy nadal w monarchii patrymonialnej. Skoro nie byłeś w Afryce, to nie mów mi, że tam żyją słonie ;)

gooy napisał/a:
Biały napisał/a:
Ale to też błędne, bo kandydat mógł mieć nawet najbardziej zajebisty program, ale go po prostu nie realizuje. Generalnie to nasz wpływ na cokolwiek jest dość iluzoryczny :faja:

to troche bajkowe podejscie. zwykle to sie sprowadza sie to do tego, ze jest jakis kandytat z ekstremalnie mi nie odpowiadajacym programem i jest szansa, ze te swoje chore wizje zacznie realizowac. w takim wypadku dziala zasada wrog mojego wroga jest moim kandydatem :P

jesli nie chodzisz na wybory to znaczy, ze nie odpowiada Ci nasz piekny ustroj, a to jacy sa kandydaci to przeciez wszystko jedno, skoro demokracja jest do dupy.


Dopuszczam taką możliwość, że w sytuacji absolutnie podbramkowej udałbym się do wyborów, w tym mogę ci przyznać rację Guj. Natomiast wiem też to, że żaden z kandydatów nie odzwierciedla moich przekonań, a jeśli już się cudem czasem zdarzy ktoś o zbliżonych, to okazuje się świnią, oszustem, szują i fiutem. Nie ukrywam, że odpowiada mi model, w którym to obywatele są podmiotem, ale do tego musi być aktywne społeczeństwo i żaden odgórny nakaz demokracji uczestniczącej nie wyczaruje. więc będę wkurwiał się do końca życia ;)

magdalenik - Nie 20 Cze, 2010

Aneta napisał/a:
napieralski
zietek i olechowski .... takie same wyniki

nie wiem gdzie procentowo to spr

komorowski i kaczynski - 0 takich samych odp ..

identycznie mi wyszło :)

i chuj z tego testu wynika, bo w dwóch najważniejszych dla mnie kwestiach się nie zgadzam z trzema pierwszymi, więc z tej racji bym na nich nie głosowała.


test drugi:
Janusz Korwin-Mikke 68,97%
Andrzej Lepper 68,97%
Waldemar Pawlak 68,97%

:lol:

michał ze wsi 2 - Nie 20 Cze, 2010

mqrcin napisał/a:
Biały napisał/a:
jest jeszcze taka ewentualność, że cię obchodzi i świadomie nie idziesz na wybory
=
gooy napisał/a:
isc na wybory i oddac pusty glos
to tylko krotki spacer do lokalu wyborczego i narzekasz do woli


Mnie już na takie kity typu "twój głos też jest ważny"nie da się złapać.Mój głos mogę sprzedać za szklankę wina,tyle jest dla mnie wart w wyborach.
Ty Marcin w zasadzie uczestnicząc w wyborach narzekać nie powinieneś,powiem nawet nie wolno ci,bo przecież wierząc w to godzisz się z ewentualną porażką swojego kandydata czy w ogóle na taki a nie inny rodzaj wyboru choćbyś nie miał w ogóle kandydata.Ja już to przeżyłem,kiedyś głosowałem i żałowałem ale cóż, wziąłeś w tym gównie udział to zamknij teraz ryj -ktoś mi by powiedział po fakcie.
Dla mnie wszyscy kandydaci są gówno warci bo nie przypominają mi mnie samego ,dlatego lepsze byłoby losowanie,na kogo wypadnie, na tego bęc.Podejrzewam też,że sam byłbym co najmniej dostatecznym prezydentem,a to dużo więcej niż reprezentują sobą te miernoty.Ludzie myślą,że ci ludzie są jacyś wyjątkowi,a tu po wyborach wychodzi szydło z worka,jeden chciwy,drugi leniwy,trzeci z hujem nie wie co zrobić.Ot zwykli prości ludzie-mężowie stanu :lol: .
Zgodzę się jednak z niektórymi,że w niecodziennej sytuacji gdyby znalazł się w gronie kandydatów normalny człowiek to kto wie może i bym poparł.Dzisiejszych można było już dostatecznie poznać i po wyborze któregokolwiek nie wróżę większych zmian.Choć mogę oczywiście się mylić.

gooy - Nie 20 Cze, 2010

Biały napisał/a:
Nie ukrywam, że odpowiada mi model, w którym to obywatele są podmiotem, ale do tego musi być aktywne społeczeństwo i żaden odgórny nakaz demokracji uczestniczącej nie wyczaruje. więc będę wkurwiał się do końca życia ;)

mi demokracja uczestniczaca nie odpowiada z jednej prostej przyczyny -> wiekszosc ludzi to debile, ktorymi bardzo latwo manipulowac. nie chodzi mi wcale o to, ze glosuja na kogos innego niz ja, bo to naturalne. kazdy ma swoje poglady i chociaz czesciowo nalezy do jakiejs grupy interesow. debilizm polega na tym, ze ludzie czesto glosuja wbrew swoim interesom.

strasznie drazni mnie podejscie polegajace na glosowaniu na kogos na kogo sie nie chce, tylko dlatego ze jest w pierwszej dwojce w sondazach. np na komorowskiego glosuje duzo ludzi, ktorzy predzej zaglosowaliby na olechowskiego, korwina, czy napieralskiego, gdyby nie mieli mozgow wypranych bombardowaniem sondazami i przekazem "bój sie kaczora".

magda, ten drugi test byl wyraznie podkrecony w kierunku leppera i korwina. chyba nie da sie odpowiadac tak, zeby nie miec ich w czolowce :P

michał z WSI napisał/a:
Dla mnie wszyscy kandydaci są gówno warci bo nie przypominają mi mnie samego ,dlatego lepsze byłoby losowanie,na kogo wypadnie, na tego bęc.Podejrzewam też,że sam byłbym co najmniej dostatecznym prezydentem,a to dużo więcej niż reprezentują sobą te miernoty.Ludzie myślą,że ci ludzie są jacyś wyjątkowi,a tu po wyborach wychodzi szydło z worka,jeden chciwy,drugi leniwy,trzeci z hujem nie wie co zrobić.Ot zwykli prości ludzie-mężowie stanu .

cos podobnego widzialem w filmie 'harrison bergeron'. losowanie prezydenta, ktory byl tylko niekompetentnym figurantem, a w tle i tak wszystko kontroluje zawsze ta sama grupa. nie jestem przekonany, zeby to byla dobra opcja. duzo wieksza szansa bylaby na wylosowanie kogos pokroju leppera niz kogos kompetentnego (juz nawet pomijajac opcje polityczna).

Mecenas - Pon 21 Cze, 2010

Cytat:
harrison bergeron'.

w kwestii formalnej, to jest ksiązka kurta vonneguta

gooy - Pon 21 Cze, 2010

wiem, ale w filmie doszlo troche nowych watkow w porownaniu do opowiadania
janek_janusz - Nie 05 Wrz, 2010


Pijacka ogorzała gęba komorowskiego. na zdjeciu z dostarczycielem wódy.

Yacek - Nie 05 Wrz, 2010

Palikot wódy nie dostarcza już od paru ładnych lat.
Stanzberg - Pon 06 Wrz, 2010

Dostarcza, tyle że już tylko sobie. :cool:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group